Strzelanina i wybuch w Malmö. Cztery osoby ranne

Policja zabezpieczyła teren (fot. twitter.com/thenewscenter)

Silna eksplozja wstrząsnęła szwedzkim miastem Malmö. Nie są znane przyczyny wybuchu. Doszło do niego dwie godziny po strzelaninie, w wyniku której cztery osoby zostały ranne. Eksperci wskazują, że wydarzenia mogą mieć podłoże kryminalne. W mieście działają bowiem zorganizowane grupy przestępcze.

Ciemna strona szwedzkiego multikulti. „Po prostu” w raju dla imigrantów

Tomasz Sekielski ze swoją ekipą odwiedził Szwecję, by sprawdzić, jak kraj ten radzi sobie z napływem uchodźców. Byli m.in. w owianej złą sławą...

zobacz więcej

W Malmö najpierw doszło do strzelaniny na ulicy Censorsgatan w południowej części miasta. Świadkowie donoszą, że nieznani sprawcy, jadący na skuterach, oddali strzały do przejeżdżającego z dużą szybkością samochodu Audi. Pasażerowie odpowiedzieli ogniem. Napastnicy użyli prawdopodobnie broni maszynowej, bo mieli strzelać seriami – donosi dziennik Daily Star. Mówi się o trzech seriach. Sprawcy ataku mieli odjechać na skuterach.

Aż 20 strzałów

Inne relacje wskazywały, że strzelano seriami z jednego auta. Szwedzkie media informują, że trzy osoby ranne same dotarły do szpitala, a czwartą przewieziono tam karetką. Jeden z poszkodowanych ma być ciężko ranny w głowę. – Słyszałem ponad 20 strzałów – mówił szwedzkiej gazecie Expressen jeden ze świadków. Inny podkreślił, że odgłosy przypominały wybuchy petard. Policja zabezpieczyła teren. Nikogo na razie nie zatrzymano.

Dwie godziny później w dzielnicy Helenholme miało dojść do wybuchu. Nie ma informacji, aby ktoś w nim ucierpiał. Nie wiadomo, czy obydwa wydarzenia są ze sobą powiązane. Policja nie potwierdza na razie eksplozji.

Nad miastem latają policyjne helikoptery. W niedzielę wieczorem odbyły się piłkarskie derby między klubami Malmö FF i Helsingbors IF. Policja jednak nie łączy ze sobą tych wydarzeń, ale na ulicach Malmö jest bardzo wielu funkcjonariuszy różnych służb.

Ekspert ds. bezpieczeństwa, prof. Michał Chorośnicki podkreślił w TVP Info, że nie możemy na razie wskazać podłoża obydwu zdarzeń. Według niego może chodzić o działanie kryminalne, działanie terrorysty, czy nawet atak szaleńca. – Szwecja jest krajem przyjaznym dla uchodźców i tutaj ryzyko wystąpienia ataku terrorystycznego jest znacznie większe. Ale na razie trudno powiedzieć, co się stało. Parę serii z broni maszynowej, oddanych z samochodu, to wyraz pewnego szaleństwa, nieskoordynowania – wskazał.

Działania przestępcze?

Podobnie wypowiadał się były funkcjonariusz CBŚ Jacek Wrona. – Niewiele wiemy, ale zdaje się, że raczej są to działania kryminalne, czy jakieś czyny szaleńców – mówił. – Nie słyszymy o ofiarach, a gdyby to była akcja skoordynowana terrorystów, to już byłyby jakieś szczegóły. W Szwecji dość silne są gangi motorowe. Świat przestępczy ma tam też łatwy dostęp do broni – dodał.



źródło:
Zobacz więcej