Gorąco na linii Kijów – Moskwa. Mowa o wprowadzeniu wiz i zerwaniu stosunków

aktualizacja: 20:19 wyślijdrukuj
fot
Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew (fot. Lennart Preiss/Getty Images)

Rosja może być zmuszona zerwać stosunki dyplomatyczne z Ukrainą, jeżeli kryzys związany z incydentami na Krymie i ukraińskimi sabotażystami się pogłębi – oświadczył premier Rosji Dimitrij Miedwiediew. Z kolei władze Ukrainy rozważają wprowadzenie wiz dla obywateli Rosji.

Miedwiediew powiedział, że zerwanie stosunków z Ukrainą jest jedną z opcji i nie podjęto jeszcze żadnej wiążącej decyzji. Ale jak podkreślił, „jeśli nie będzie innego sposobu wpłynięcia na sytuację, to prezydent prawdopodobnie mógłby podjąć taką decyzję”.

Premier Rosji jest w Soczi nad Morzem Czarnym, gdzie bierze udział w spotkaniu szefów rządów Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej.

Ukraina woli uniknąć „wojny wizowej”

W piątek szef MSZ Ukrainy Pawło Klimkin wspomniał o możliwości zerwania stosunków dyplomatycznych między Ukraina a Rosją. Przyznał jednak, że Kijów wolałby uniknąć takiej sytuacji, gdyż oznaczałoby to porzucenie 4 milionów obywateli Ukrainy, którzy żyją i pracują w Rosji.
Po oskarżeniach Rosji pod adresem Kijowa o organizowanie aktów sabotażu na Krymie, szef ukraińskiego MSZ oświadczył, iż jego kraj rozważa objęcie obywateli Rosji obowiązkiem wizowym, celem zwiększenia bezpieczeństwa.

W wypowiedzi dla agencji Interfax Klimkin stwierdził: „Musimy ściśle kontrolować wjazdy z terytorium Rosji”. Stwierdził również, że Moskwa może decyzję o wprowadzeniu wiz wykorzystać w celach propagandowych.

Rosja ostrzega: również wprowadzimy wizy

Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa przestrzegła Ukrainę przed wprowadzaniem wiz dla obywateli Rosji. Stwierdziła, że zaszkodziłaby sama sobie, ponieważ Moskwa natychmiast wprowadzi analogiczne przepisy dla obywateli Ukrainy, co utrudniłoby pracę Ukraińcom zatrudnionym w Rosji.

FSB zarzuca Ukrainie przygotowanie aktów terroru

Federalna Służba Bezpieczeństwa podała w środę, iż Ukraińcy planowali przeprowadzenie na Krymie ataku terrorystycznego. Według FSB zlikwidowano ukraińską siatkę szpiegowską oraz udaremniono próbę przerzucenia innej grupy na Krym.

Celem domniemanego ataku terrorystycznego miała być „krytyczna infrastruktura”, a podczas akcji antyterrorystycznej miało zginąć dwóch Rosjan. Prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził iż, Ukraina stosuje „praktykę terroru”, żeby sprowokować nowy konflikt. Premier Miedwiediew nazwał te ataki „zbrodnią przeciwko państwu i narodowi rosyjskiemu”.

Ukraińskie władze kategorycznie zaprzeczyły doniesieniom FSB. Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko stwierdził, iż oskarżenia rosyjskich służb to fantazje i cyniczny pretekst do dalszych militarnych gróźb wobec Kijowa.

Rosja szykuje wielką prowokację

Według ukraińskiego wywiadu, to Rosja szykuje wojskowe prowokacje na wschodzie Ukrainy. Bojówkarze wspierani i kierowani przez Kreml mają gromadzić na linii frontu sprzęt ciężki.

W wydanym przez ukraiński wywiad wojskowy komunikacie stwierdzono, że prorosyjscy separatyści szykują szeroko zakrojoną akcję prowokacyjną na linii rozdziału sił. Prowokacje maja na celu rzucenie na Ukrainę oskarżenie o niewypełnianie mińskich uzgodnień pokojowych.

Separatyści stale wzmacniają pozycje, szykują artylerię i czołgi

Kierowani przez Rosję separatyści, dokonują rotacji swoich wojsk oraz wzmacniają pozycje znajdujące się najbliżej linii frontu. Ponadto, Rosja ma wciąż dostarczać do Donbasu paliwo, amunicję oraz sprzęt wojskowy. Strona ukraińska przekazała obserwatorom OBWE informacje o rozmieszczeniu wojsk pancernych i artylerii separatystów.

Ukraińcy obawiają się nasilenia wrogich działań w związku z przypadającym 24 sierpnia ukraińskim Świętem Niepodległości.

Wybrane dla Ciebie