Szukał pokemonów, znalazł śmierć. 18-latek zginął od kul

aktualizacja: 20:24 wyślijdrukuj
fot
Jerson Lopez de Leon (fot. Twitter)

18-latek został zabity, a jego 17-letni kuzyn poważnie ranny, gdy szukali pokemonów w mieście Chinquimula w Kolumbii.

Jerson Lopez de Leon i Daniel Moises Picen polowali na pokemony za pośrednictwem popularnej aplikacji Pokemon Go. Szli wzdłuż starej linii kolejowej, gdy zaczęto do nich strzelać z przejeżdżającego obok samochodu. Policja znalazła później w tym miejscu ok. 20 pocisków.

Nie są jasne przyczyny ataku, policja rozważa kilka hipotez, m.in. taką, że kuzynów chciano obrabować.

18-letni Jerson Lopez de Leon zmarł w szpitalu, a jego 17-letni kuzyn doznał poważnych obrażeń nóg.

Matka zabitego, Rozalinda, powiedziała „The Daily Mail”, że nie wiedziała, że jej syn wyszedł z domu. – Już się położył, gdy kuzyn przysłał mu SMS-a, żeby wybrali się pograć – wyjaśniła.
Pokemon Go – rozrywka i kłopoty

Aplikacja Pokemon Go stała się niezwykle popularna, używają jej miliony ludzi na całym świecie. Związanych jest z nią coraz więcej niepokojących zdarzeń. Przykłady można mnożyć. Wykorzystują ją m.in. złodzieje, by namierzać swoje ofiary.

Na Florydzie dwóch poszukiwaczy pokemonów, zostało postrzelonych, gdy przestraszony mieszkaniec domu wziął ich za włamywaczy.

Na terenie Bośni ostrzeżono graczy, by nie wchodzili na tereny, gdzie pozostały jeszcze miny po wojnie domowej.

Wybrane dla Ciebie