Areszt dla twórców Amber Gold bezzasadny? Obrońcy poskarżą się do trybunału

Marcinowi P. grozi do 15 lat więzienia (fot. arch.PAP/Adam Warżawa)

Jeszcze w tym miesiącu obrońcy byłych szefów Amber Gold zamierzają skierować skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu dotyczącą „nieuzasadnionego stosowania aresztu” wobec Marcina P. i jego żony Katarzyny. Oskarżony przebywa za kratkami od prawie czterech lat, jego żona – rok krócej.

Marcin P. chce stanąć przed komisją śledczą ds. Amber Gold

– Były szef Amber Gold Marcin P. jest gotów stanąć przed komisją śledczą ws. Amber Gold – oświadczył obrońca oskarżonego mec. Michał Komorowski....

zobacz więcej

Mec. Michał Komorowski tłumaczy, że wysłanie wniosku w sprawie Marcina P. zależy od najbliższej decyzji Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w sprawie dalszego aresztowania jego klienta. Także obrońca Katarzyny P. mec. Anna Żurawska rozważa skierowanie podobnego wniosku.

Nadużycie

Żurawska przekonuje stosowanie aresztu wobec jej klientki jest „nadużyciem, nieadekwatnym do potrzeb procesu”. – Nie ma obawy matactwa ze strony oskarżonej. Dodatkowo, stosowanie aresztu powoduje wyjątkowo ciężkie dla niej skutki. Chodzi o wychowywanie rocznego dziecka w warunkach więziennych – mówi.

Obrońca oskarżonego twierdzi, że proces mógłby się toczyć nawet gdyby jego klient nie stawiał się na sali rozpraw. Zapewnia również, że oskarżony nie ma zamiaru wpływać na zeznania świadków.

Afera Amber Gold wybuchła w 2012 roku. W sumie Marcin P. został oskarżony o cztery przestępstwa, a Katarzyna P. o 10. Oboje odpowiedzą za domniemane oszukanie 19 tysięcy osób na ponad 850 milionów złotych. Śledczy uznali, że działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili sobie z tej działalności stałe źródło dochodu.

Gowin o aferze Amber Gold: przed komisją powinienem stanąć ja i Donald Tusk

Jarosław Gowin jest gotów stanąć przed komisją śledczą w sprawie Amber Gold i podzielić się swoją wiedzą na ten temat. Wicepremier i minister nauki...

zobacz więcej

Nawet 15 lat więzienia

Oskarżonym grożą kary do 15 lat więzienia. W trakcie śledztwa nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień, bądź składali je sprzeczne z prokuratorskimi ustaleniami.

Ostatecznie zainwestowane pieniądze przed upadkiem spółki odzyskało zaledwie około 3 tys. z prawie 19 tys. jej klientów – w sumie było to niemal 291 mln zł.

Po wakacjach ma powstać sejmowa komisja śledcza w sprawie Amber Gold. Ma liczyć 11 członków i znajdą się w niej reprezentanci wszystkich ugrupowań zasiadających w Sejmie. Komisja ma wyjaśnić, czy i ewentualnie dlaczego instytucjom państwowym nie udało się uchronić klientów oraz ich pieniędzy przed inwestycją w piramidę finansową.

Pracami komisji ma kierować Małgorzata Wassermann. Niewykluczone, że wśród przesłuchiwanych będą były premier Donald Tusk, były minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Także sami twórcy Amber Gold oświadczyli, że chcą złożyć zeznania.

źródło:
Zobacz więcej