Utopiła w Amber Gold 105 tys. zł. Teraz walczy o odszkodowanie

Kobieta w 2012 roku zainwestowała 105 tysięcy złotych w Amber Gold (fot. Wikipedia/Zorro2212)

105 tys. zł od Skarbu Państwa domaga się kobieta, która straciła pieniądze przez Amber Gold. Pozew trafił do sądu. Jak podaje Radio Gdańsk, jej adwokaci chcą, by jako świadków przesłuchano m.in. byłego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta i byłego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina.

1,5 mld zł. Straty SK Banku większe niż w aferze Amber Gold

Co najmniej 1,5 mld zł mogą wynosić straty SK Banku, który ogłosił upadłość w listopadzie 2015 r. Biegli wyliczyli, że nawet 100 kredytów...

zobacz więcej

W pozwie pojawiają się też inne nazwiska. Lista świadków jest spora. Adwokaci pokrzywdzonej chcą, aby w procesie zeznawali prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej Gdańsk Wrzeszcz i Okręgowej w Gdańsku. Chodzi też o byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego, byłego ministra sprawiedliwości czy byłego prokuratora generalnego. Adwokaci kobiety chcą udowodnić, że przez długo nikt nie ostrzegał ludzi przed oszukańczą działalnością Amber Gold.

Kobieta w 2012 roku zainwestowała 105 tysięcy złotych. Stało się to już po tym, gdy w 2009 roku do prokuratury trafiło zawiadomienie od Komisji Nadzoru Finansowego. Prokuratorzy jednak nie dopatrzyli się przestępstwa w działalności Amber Gold i odmawiali wszczęcia śledztwa. Zarzuty m.in. oszustwa znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy postawiono b. prezesowi spółki Marcinowi P. i jego żonie Katarzynie P. dopiero trzy lata później.

W ub.r. sąd odrzucił podobny pozew zbiorowy 167 klientów Amber Gold przeciwko Skarbowi Państwa.

Proces małżonków P. ws. Amber Gold rozpoczął się w marcu tego roku.

źródło:
Zobacz więcej