Plaga kleszczy. Sanepid bije na alarm

W Wielkopolsce od początku roku odnotowano 45 zakażeń boreliozą, przenoszoną przez kleszcze. Będzie gorzej, bo sezon dopiero przed nami. Wszystkiemu winna łagodna zima, dzięki której pajęczaki przetrwały trudny dla nich czas.

Kleszcze atakują, co trzeci zarażony. Lekarze apelują: przeglądajcie ciało

To już prawdziwy wysyp kleszczy! Prawie trzy tysiące osób zachorowało w Polsce na boreliozę w pierwszym kwartale bieżącego roku. To o 200...

zobacz więcej

Sanepid alarmuje. W całej Polsce możemy spodziewać się inwazji kleszczy. Specjaliści uważają, że to wina coraz cieplejszych zim, które pozwalają przetrwać tym pajęczakom. Sprawa jest poważna, bo kleszcze przenoszą groźne choroby, takie jak borelioza i kleszczowe zapalenie opon mózgowych.

Kleszcze uaktywniają się, jak tylko temperatura podnosi się do 0 C. Nieprawdą jest, że do ich aktywności przyczynia się wysoka temperatura i wilgotność. Coraz częściej możemy też je spotkać w centrach dużych miast, w parkach, na skwerach czy nawet na przydomowych klombach.

Problem rośnie wraz z rosnącą populacją tych zwierząt. W Wielkopolsce od początku tego roku odnotowano 45 zakażeń borelioza. Są też przypadki kleszczowego zapalenia opon mózgowych – choć na szczęście jedynie sporadyczne. Statystyki krajowe nie pozostawiają złudzeń. W 2004 odnotowano niecałe 4 tysiące zachorowań na borelioza, a w 2015 roku prawie 14 tysięcy.

Z pęsetą na kleszcza

Lekarze ostrzegają, że kiedy znajdziemy na swoim ciele kleszcza, nie należy go wyjmować sposobami stosowanymi przez nasze babki np. smarować tłuszczem. Andrzej Trybusz, dyrektor wielkopolskiego Sanepidu przekonuje, że jedyną sensowną metodą jest chwycenie pajęczaka pęsetą, jak najbliżej skóry i energiczne pociągnięcie do góry, by wyrwać go ze skóry. A miejsce po ukłuciu zdezynfekować.

Jeśli kleszcz utkwił zbyt głęboko lub nie uda nam się go usunąć w całości, należy udać się do lekarza. Trybusz zwraca uwagę, że do specjalisty koniecznie muszą udać się ci, którzy po incydencie z kleszczem zauważą w miejscu ukłucia rumień. Najczęściej ma ok. 5-centymetrową średnicę i pojawia się po miesiącu od spotkania z pajęczakiem. Może oznaczać, że dzieje się coś niepokojącego i zostaliśmy zainfekowani wirusem. Jeśli okaże się, że to borelioza, lekarz zaleci antybiotyk.

Inne niepokojące objawy są charakterystyczne w przypadku zapalenia opon mózgowych. To bóle mięśni i stawów.

Podczas majówki złapał 50 kleszczy. Ruszył sezon małych intruzów

Tej majówki mieszkaniec Łodzi nie zaliczy do udanych. Po powrocie do domu zorientował się, że złapał kilkadziesiąt kleszczy. Usuwanie ich zajęło aż...

zobacz więcej

Dobry strój to podstawa

Przed kleszczami dosyć skutecznie chroni odpowiednie ubranie. Długie spodnie i bluzki, bo kleszcze choć ślepe, reagują na ciepłotę ciała człowieka, jego pot i wydychany przez nas dwutlenek węgla. Szczelny strój uniemożliwi im zaczepienie się na skórze. Przydadzą się oczywiście także różne środki odstraszające te pasożyty.

Z danych wynika, że najwięcej kleszczy jest na Podlasiu, w warmińsko-mazurskim oraz mazowieckim.

źródło:
Zobacz więcej