Kamiński: prokuratorzy zajmą się sprawą dziennikarskich podsłuchów. „To było rozpracowywanie środowiska”

aktualizacja: 16:13 wyślijdrukuj
Listę dziennikarzy poznali już członkowie sejmowej speckomisji (fot. TVP/M.Sochacki)

– Będą wnioski do prokuratury ws. inwigilacji dziennikarzy – poinformował po piątkowym posiedzeniu sejmowej speckomisji koordynator ds. służb specjalnych Mariusz Kamiński. Jego zdaniem, skala podsłuchów była tak duża, że „można mówić o rozpracowywaniu redakcji »Rzeczpospolitej«” – dziennikarze gazety zajmowali się wtedy tzw. aferę hazardową. Wśród podsłuchiwanych byli też dziennikarze innych redakcji.

– Będą wnioski do prokuratury, ustaliśmy, że do końca miesiąca takie wnioski w wielu sprawach będą przygotowywane i kierowane do prokuratury w celu dalszego badania – mówił Kamiński. Jego zdaniem, „sprawa inwigilacja dziennikarzy, zwłaszcza dziennikarzy dziennika »Rzeczpospolita«, jak najpilniej trafiła do prokuratury i żeby wokół tych spraw, w sposób pełny, wszyscy winni ewentualnych zaniedbań, zaniechań czy działalności przestępczej ponieśli konsekwencje”.

Pytany o nazwiska osób inwigilowanych podkreślił, że to jest „największy problem”. „Musimy znaleźć dobrą formułę prawną, aby informacja co do osób, które były objęte taką inwigilacją, co do zakresu tej inwigilacji, żeby możliwie pełny obraz trafił do opinii publicznej” – sprecyzował. – Szukamy dobrej drogi prawnej, żeby odtajnić pewne informacje – powiedział.

„Jeden z elementów patologii”

– Z uwagi na skalę zjawiska można mówić o rozpracowywaniu redakcji dziennika »Rzeczpospolita« na przełomie lat 2009-2010, w związku z aferą hazardową i ujawnieniem tych materiałów. Ale to jest tylko jeden z elementów tych patologii, czy też działań nielegalnych czy przestępczych, które zostały ujawnione. W tej chwili ustaliliśmy z członkami komisji, że w przyszłym tygodniu będzie przedstawiony audyt służb wywiadowczych – Agencji Wywiadu i Służby Wywiadu Wojskowego. Będziemy dążyli do tego, aby jak najwięcej informacji o nieprawidłowościach w działaniach służb przekazać opinii publicznej – powiedział minister.
Jak mówił, tu już nie chodzi o konkretnych dziennikarzy, którzy pisali artykuły niewygodne dla władzy, „tu chodzi o rozpracowanie całego środowiska”.

„Działania prowadzone za wiedzą kierownictwa ABW”

Pytany, na czyje zlecenie były prowadzone te działania, odpowiedział: „To jest oczywiste, że były to działania prowadzone za wiedzą kierownictwa ABW". ABW podlegała wtedy premierowi, premierem był Donald Tusk, nie wiem, jaka była jego wiedza o działaniach poległej mu służby - powiedział. Sejmowa komisja ds. służb specjalnych zapoznała się w piątek z wynikami audytów przeprowadzonych w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Kamiński przekazał członkom komisji listę 52 dziennikarzy, którzy – jak wynika z audytu przeprowadzonego w służbach specjalnych – byli w zainteresowaniu operacyjnym ABW i CBA.
Lista dziennikarzy według „Do Rzeczy”

Według ostatniego numeru „Do Rzeczy” wśród inwigilowanych dziennikarzy byli m.in. Piotr Gabryel, Anita Gargas, Cezary Gmyz, Piotr Gociek, Piotr Gursztyn, Jerzy Jachowicz, Igor Janke, Michał Karnowski, Patrycja Kotecka, Paweł Lisicki, Michał Majewski, Karol Manys, Robert Mazurek, Piotr Nisztor, Eliza Olczyk, Paweł Reszka, Piotr Skwieciński, Mariusz Staniszewski, Jarosław Stróżyk, Wojciech Sumliński, Michał Szułdrzyński, Maciej Walaszczyk, Łukasz Warzecha, Bartosz Węglarczyk, Wojciech Wybranowski, Piotr Zaremba i Grażyna Zawadka.

Sejmowa komisja ds. służb specjalnych zapoznaje się w piątek z wynikami audytów przeprowadzonych w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Posiedzenie zwołano na prośbę ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego.

W posiedzeniu speckomisji uczestniczy też m.in. szef CBA Ernest Bejda.

Wybrane dla Ciebie