Jest protokół zniszczenia dokumentów z 10 kwietnia 2010 roku. MON potwierdza jego autentyczność

aktualizacja: 20:47 wyślijdrukuj
Nie wiadomo co zawierały zniszczone dokumenty (fot. Wikipedia/CC/MON)

Portal tvp.info dotarł do protokołu zniszczenia niejawnych dokumentów - „Dziennika Działania Dyżurnych Służb Operacyjnych” obejmującego 10 kwietnia 2010 roku. Protokół sporządzono z polecenia szefa Centrum Zarządzania Kryzysowego w lutym 2012 roku. Rzecznik prasowy resortu obrony Bartłomiej Misiewicz potwierdził autentyczność dokumentu. Na Twitterze odniósł się do niego również były szef MON Tomasz Siemoniak.

Protokół zniszczenia wystawiono 21 lutego 2012 roku. Wskazuje on, że zniszczony ma zostać załącznik nr 1 - „Dziennik Działania DSO SZ RP obejmujący dzień 10 kwietnia 2010 r.”. Decyzję podjęto 1 grudnia 2011 roku.

Z dokumentu wynika, że zniszczenie ostatecznie nastąpiło 27 lutego 2012 roku „poprzez rozdrobnienie mechaniczne w niszczarkach przemysłowych” w Centralnym Punkcie Niszczenia Dokumentów. Autentyczność protokołu, do którego dotarł portal tvp.info, potwierdził Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON.

Przeczytaj cały dokument



– Jest to protokół zawierający treści, o których mówił w czwartek minister obrony Antoni Macierewicz. To fragment materiału, który minister przekazał podkomisji badającej katastrofę smoleńską – powiedział portalowi tvp.info Misiewicz. Dodał, że pytania ws. protokołu pojawią się we wniosku Antoniego Macierewicza, który szef MON w poniedziałek zamierza skierować do prokuratury. Pytania będą dotyczyły tego, czy prokuratura po katastrofie smoleńskiej wystąpiła do wszystkich instytucji w Polsce o przekazanie informacji w sprawie działań tych organów w reakcji na rozbicie się tupolewa. Chodzi m.in. o to, czy zniszczenie dokumentów nie było przestępstwem.

– Jak wynika z dokumentu, chodzi o Dziennik Działania Dyżurnych Służb Operacyjnych Sił Zbrojnych RP – dodał rzecznik. Według niego, chodzi o 400 stron lub kart. Nie wiadomo, co się w nich znajdowało.

Wcześniej w mediach Misiewicz mówił, że wie, kto odpowiada za zniszczenie ponad 400 kart informacji i meldunków, które zostały dostarczone do sztabu generalnego Wojska Polskiego 10 kwietnia 2010 roku. W protokole żadnych nazwisk jednak nie ma.

Minister odtajnił

W piątek minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zapowiedział, że zgłosi do prokuratury sprawę „zniszczenia wszystkich meldunków dotyczących sprawy smoleńskiej, które napływały do Sztabu Generalnego w dniu 10 kwietnia 2010 roku”. Dodał, że odtajnił dokument o zniszczeniu tych informacji.

– Dokument, mówiący o zniszczeniu (meldunków – przyp. red.) został przeze mnie odtajniony i będzie przekazany do opinii publicznej. Chodzi o zniszczenie wszystkich meldunków dotyczących sprawy smoleńskiej, które napływały do Sztabu Generalnego w dniu 10 kwietnia (2010 roku). Było to ponad 400 stron – oświadczył Macierewicz dziennikarzom w Amsterdamie po naradzie ministrów obrony państw UE.
Dwie fazy

– W dwóch fazach: w końcu 2011 roku i na początku 2012 roku, nastąpiło ich kompletne zniszczenie. Najpierw podarcie, a później takie zniszczenie, by nie można było tego w żaden sposób odtworzyć – wyjaśnił szef MON.

– To tylko może taki bardzo szokujący, ale jeden z przykładów tego typu działań, z jakimi mieliśmy do czynienia, mających na celu utrudnienie, albo wręcz uniemożliwienie w niektórych aspektach dojścia do prawdy w sprawie tragedii smoleńskiej – na szczęście nieskutecznych – przyznał Macierewicz.

Reakcja Siemoniaka

„Wszystkie dokumenty z wojska dotyczące10 kwietnia były od razu po katastrofie do dyspozycji prokuratury i komisji (Jerzego Millera – przyp. red.)” – napisał na Twitterze Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej. „Zamiast spektakli medialnych MON niech prokuratura wyjaśni czy i co zdarzyło się w sztabie generalnym 22 miesiące po katastrofie” – przekonywał. W czwartek na wniosek szefa MON przy Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego powstała podkomisja, która wznowi badanie katastrofy smoleńskiej. Jej pierwsze posiedzenie zaplanowano na początku marca.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie Macierewicz wymienił „zniszczenie ponad 400 kart informacji i meldunków, jakie zostały dostarczone 10 kwietnia do Sztabu Generalnego Wojska Polskiego” wśród faktów, które miały zostać ukryte w trakcie badania przyczyn katastrofy, a które „w sposób zasadniczy zmieniają ogląd wydarzeń”.
tvp.info, PAP

Wybrane dla Ciebie