Nergal czeka na szpik

aktualizacja: 19:14 wyślijdrukuj
Lider zespołu Behemoth jest chory na białaczkę

Lider zespołu Behemoth walczy z białaczką. Stan Adama Darskiego jest poważny. Wiadomość o chorobie Nergala obiegła światowe media, bo na zagranicznych rynkach to gwiazda black metalu. Polscy artyści planują koncerty charytatywne. Dawca szpiku wciąż jest poszukiwany.

W gdańskiej klinice Nergal zmaga się z białaczką. Zachorował nagle i niespodziewanie. O chorobie poinformował fanów i odwołał koncerty: „Jestem poważnie chory i czeka mnie wieloetapowe leczenie, które może potrwać nawet do kilku miesięcy. To dla mnie trudny czas i trudno mi uniknąć myśli o tym, co ostateczne ” – napisał w oświadczeniu.

Już wiadomo, że chemioterapia to za mało. Konieczny jest jak najszybszy przeszczep szpiku kostnego. Adama Darskiego cały czas wspiera narzeczona – Doda, która oddała już swój szpik do badania, ale nie wiadomo jeszcze, czy może być dawcą. Musi się zgadzać kod genetyczny.

W Polsce znalezienie niespokrewnionego dawcy graniczy z cudem. Zarejestrowanych jest tylko 100 tysięcy potencjalnych dawców. Dla porównania w Niemczech jest ich 4 miliony.

Co półtorej godziny jeden Polak słyszy diagnozę – białaczka. – Najważniejsze w tym momencie jest chęć walki i wiara w siebie – podkreśla Andrzej Turski, który wygrał walkę z rakiem.

– Główna energia zwalczająca chorobę tkwi w nas, w naszym wnętrzu, w naszym przekonaniu o tym, że jesteśmy w stanie ją zwalczyć – podkreśla.

Chorym na białaczkę – również Nergalowi – można pomóc rejestrując się na stronie www.dkms.pl jako potencjalny dawca. Wystarczy przez internet zamówić formularz rejestracyjny. Potrzebni są dawcy od 18. do 55. roku życia.

– Dana osoba otrzymuje pocztą taki zestaw rejestracyjny, który składa się z formularza rejestracyjnego i z pałeczek, za pomocą których pobiera się ślinę z wewnętrznej strony policzka – informuje Zofia Gajewska z fundacji DKMS Wspólnie przeciw Białaczce.

Do bazy dawców zgłosiła się Renata Rafa. Przez pięć dni brała zastrzyki, które spowodowały, że komórki macierzyste ze szpiku przenikanęły do krwi. Następnie przez godzinę z jednej ręki pobierana jej krew z DNA, a do drugiej wpompowano już oczyszczoną z tych komórek.

– Niesamowita jest świadomość, że gdzieś na świecie jest osoba, której uratowałam życie i która ma taki sam kod genetyczny, to jest wspaniałe uczucie móc komuś dać szansę na nowe życie – powiedziała kobieta, której szpik uratował 19-latka.

Pierwsze objawy białaczki to częste przeziębienia. Wynika to ze zbyt małej liczby białych krwinek odpowiedzialnych za odporność organizmu. Dlatego tak ważne jest, żeby co pół roku profilaktycznie badać krew. Wtedy walka z chorobą będzie możliwa na starcie, a nie mecie.
TVP

Wybrane dla Ciebie