„Oscary zbyt białe”? Amerykańska Akademia Filmowa przyjmuje krytykę i zabiera się za reformy

88. ceremonia rozdania Oscarów odbędzie się 28 lutego (fot. PAP/EPA/MICHAEL NELSON)

W USA nie opada temperatura dyskusji wokół nominacji do Oscarów. Już drugi rok z rzędu słychać głosy protestu, że członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej nominowali do nagród tylko i wyłącznie białych artystów. Powodem ma być skostniały skład Akademii. Instytucja zapowiada zmiany. A brytyjska aktorka Charlotte Rampling, nominowana w tym roku do Oscara za film „45 lat” twierdzi, że protesty ws. „białych Oscarów” odbiera właśnie jako przejaw rasizmu.

Spike Lee bojkotuje galę Oscarów. „Nie mogę poprzeć liliowo białej ceremonii”

Coraz większe zamieszanie po ogłoszeniu oscarowych nominacji. Znany reżyser Spike Lee, który jest Afroamerykaninem oświadczył w poniedziałek, że...

zobacz więcej

„Oscary zbyt białe” – to hasło bije rekordy popularności w internecie. Nie milkną dyskusje o rasizmie w Hollywood. Ciemnoskóre gwiazdy, takie jak reżyser Spike Lee czy aktorskie małżeństwo Will Smith i Jada Pinkett Smith ogłaszają bojkot ceremonii rozdania Oscarów, która odbędzie się 28 lutego. Swojemu oburzeniu dawali też wyraz m.in. George Clooney i Michael Moore.

Akademia postanowiła się więc zmienić. Przede wszystkim chodzi o jej skład – do 2020 roku ma się podwoić liczba kobiet oraz „reprezentantów mniejszości”.

Grono przyznające Oscary liczy 6,2 tys. osób. W tej chwili ponad 90 proc. członków Akademii to osoby o białej skórze, a trzy czwarte z nich to mężczyźni.

Dodatkowo, prawo do zasiadania w Akademii ma nie być, jak do tej pory dożywotnie. Okres członkostwa ograniczono do 10 lat z zastrzeżeniem, że może być przedłużany, jeśli dana osoba cały czas pracuje w przemyśle filmowym.

51-osobowy zarząd Akademii zostanie powiększony o trzy stanowiska. Teraz jest tam 17 kobiet, a tylko jego szefowa Cheryl Boone Isaacs jest Afroamerykanką.

Tylko biali artyści nominowani do Oscarów. Fala oburzenia w Stanach Zjednoczonych

Nominacje do Oskara „zbyt białe” ? To hasło bije rekordy popularności w Internecie, ponieważ wśród nominowanych do tegorocznych nagród filmowych...

zobacz więcej

Szefowa Amerykańskiej Akademii Filmowej Cheryl Boone Isaacs ogłosiła, że w składzie gremium decydującego o przyznawaniu nagród będą zmiany. Do 2020 r. ma się podwoić tam liczba osób reprezentujących mniejszości etnicznych oraz kobiet.

„Być może głosy ciemnoskórych to rasizm”

Charlotte Rampling, aktorka nominowana w tym roku do Oscara za rolę w filmie „45 lat” powiedziała w wywiadzie na antenie francuskiego radia Europe 1, że być może brak nominacji dla ciemnoskórych aktorów wynika po prostu stąd, że nikt z nich na nominację nie zasłużył.

– Dlaczego zawsze dzielimy ludzi? Myślę, że żyjemy teraz w społeczeństwie, które bardzo łatwo się obraża. Zawsze będą tacy, którzy są zbyt piękni, zbyt czarni lub nie dość biali – mówiła.



Potem jednak w porannym programie stacji telewizyjnej CBS Rampling mówiła, że jej słowa zostały mylnie zinterpretowane przez media. – Miałam na myśli tylko i wyłącznie to, że każda rola zasługuje na to, by wziąć ją pod uwagę – wyjaśniła. I dodała, że różnorodność jest ważna.

W sprawie bojkotu wypowiedział się też m.in. aktor i reżyser Clint Eastwood, wielokrotny laureat Oscarów za reżyserię. Filmowiec nie uważa bojkotu za zasadny, ponieważ chodzi przede wszystkim o to, by docenić najlepszych.

Podobne zdanie ma aktor Michael Caine, który uważa, że nominacja jest wynikiem kompetencji artysty, jego talentu, a nie – koloru skóry.

źródło:
Zobacz więcej