Minister finansów o ratingu S&P: Polska gospodarka ma się dobrze. Na ocenę wpłynęła polityka

– Agencja Standard & Poor's obniżając rating wiarygodności kredytowej Polski nie kierowała się twardymi danymi gospodarczymi, które są bardzo dobre, ale oceną polityczną. S&P już wcześniej zachowywała się niekonwencjonalnie – obniżyła m.in. rating USA – powiedział Paweł Szałamacha, mister finansów w TVP Info. Dodał, że dwie pozostałe agencje światowe, czyli Fitch i Moody's podtrzymały dotychczasową ocenę.

Agencja ratingowa Standard & Poor's obniżyła w piątek długoterminowy rating polskiego długu w walucie obcej z poziomu „A minus” do „BBB plus”. Perspektywa ratingu jest negatywna. Po tej informacji złoty gwałtownie się osłabił. Agencja tak uzasadniała swoją decyzję: „Od wygrania wyborów w październiku 2015 r., nowy polski rząd zainicjował różne działania legislacyjne, które naszym zdaniem osłabiają niezależność i efektywność kluczowych instytucji, jak wynika z naszej oceny instytucjonalnej”.

W piątek kancelaria prezydenta przedstawiła projekt ustawy ws. frankowiczów, zakładający możliwość przewalutowania kredytów wziętych w obcych walutach, a Sejm skierował do podpisu prezydenta ustawę o podatku bankowym.

„Obniżenie ratingu reakcją na obłożenie banków podatkiem”; „To znak, że w Polsce dzieje się coś niepokojącego”

– To nie jest przypadek. Obniżenie ratingu Polski nastąpiło dokładnie w dniu, kiedy prezydent podpisał ustawę o obłożeniu banków podatkiem i gdy z...

zobacz więcej

Bank Światowy i MFW pozytywnie oceniają Polskę

Paweł Szałamacha w TVP Info podkreślał, że jest różnica zdań między światowymi agencjami ratingowymi i dodał, że dane polskiej gospodarki są bardzo dobre. – Kilka dni wcześniej Bank Światowy podwyższył prognozę wzrostu gospodarczego w Polsce na rok 2016, a jeszcze wcześniej podobną decyzję w stosunku do Polski podjął Międzynarodowy Fundusz Walutowy, przedłużając nam dostęp do elastycznej linii kredytowej – tłumaczył minister finansów.

Według Pawła Szałamachy S&P ma prawo do swojej oceny, ale, jak mówi, agencja „popełnia błąd”. – S&P w uzasadnieniu decyzji nie piszą o gospodarce, o twardych liczbach, tylko mówią o sytuacji politycznej w Polsce – podkreślił Szałamacha.

Jak zapewnia minister wszystkie dotyczące gospodarki dane dzisiejsze, a także prognozowane nie uzasadniają decyzji S&P. – Spadek bezrobocia, wzrost stopy inwencji i inne pozytywne wskaźniki są w poprzek co do ich konkluzji – podsumował minister finansów.

źródło:
Zobacz więcej