Nie lecimy na Marsa? Poważna usterka sondy NASA może przesunąć start misji o lata

aktualizacja: 10:26 wyślijdrukuj
fot
Marsjańska sonda InSight miała wyruszyć w misję za trzy miesiące (fot. nasa.gov)

Amerykańska agencja kosmiczna NASA tymczasowo odwołała we wtorek start marsjańskiej sondy InSight, przewidziany na marzec 2016 r. Powodem jest wykrycie nieszczelności w hermetycznej osłonie sejsmometru, kluczowego instrumentu na pokładzie. Nowego terminu nie wyznaczono.

Sejsmometr, zaprojektowany i skonstruowany przez naukowców z francuskiej agencji kosmicznej CNES, ma mierzyć ruchy skorupy Czerwonej Planety. Jego czujniki muszą mieć zapewnione sterylne, warunki pracy w wysokiej próżni.

Dyrekcja NASA i naukowcy francuscy oświadczyli we wtorek, że muszą zbadać, czy nieszczelną osłonę uda się naprawić, czy trzeba będzie zaprojektować nową, lub w ogóle zrezygnować z misji.

Kolejny możliwy termin startu sondy przypada dopiero na maj 2018 roku, bowiem wówczas Ziemia i Mars znajdą się w najkorzystniejszym położeniu względem siebie. Taka sytuacja, trwająca kilka tygodni, powtarza się co 26 miesięcy.
– Termin startu zbliża się, ale niestety mamy za mało czasu, aby zidentyfikować nieszczelne miejsce i usunąć usterkę – powiedział John Grunsfeld, zastępca administratora NASA. Według specjalistów z NASA same analizy i dyskusje o rozwiązaniu problemu mogą potrwać wiele miesięcy, a zaprojektowanie i skonstruowanie nowej osłony może zabrać nawet 5 lat.

Celem misji InSight jest dokładne zbadanie jądra, płaszcza i skorupy Marsa, który stałby się w ten sposób pierwszą planetą, poza Ziemią, zbadaną w ten sposób. Koszt misji ocenia się na 675 mln dolarów.

Wybrane dla Ciebie