„Nie będzie sygnałów ostrzegawczych. To będzie pełzająca destrukcja”. Balcerowicz ostrzega przed skutkami reform PiS

– Nie jest dobrze mamić ludzi różnymi obietnicami, ale jeszcze gorzej jest te obietnice spełniać – powiedział w programie „Tomasz Lis na żywo” w TVP2 prof. Leszek Balcerowicz. Ekonomista ocenił plany gospodarcze nowego rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Kto jest kim w rządzie Beaty Szydło. Sylwetki nowych ministrów

Nowa Rada Ministrów została już zaprzysiężona. W jej skład weszli ministrowie ze zwycięskiej Zjednoczonej Prawicy, czyli Prawa i Sprawiedliwości...

zobacz więcej

– W programie PiS nie widzę żadnej reformy. I ja nie kieruję się tu etykietą partyjną, bo wobec PO też byłem bardzo krytyczny – podkreślił prof. Balcerowicz. Ekonomista był dość surowym recenzentem planów gospodarczych nowego rządu. – Badaliśmy z moim think-tankiem bardzo starannie programy różnych partii i z tego wynikało, że z punktu widzenia wiedzy o gospodarce szczególnie groźny jest program PiS. Groźny dla stabilności finansów państwa, czy dla tempa, w jakim Polska będzie doganiać Zachód – dodał.

Druga strona reform

Gość Tomasza Lisa szczególnie skrytykował plany odwrócenia reformy emerytalnej. Przestrzegał, że to spowoduje znaczne zmniejszenie liczby ludzi w wieku produkcyjnym. – Przy zachowaniu wydłużonego wieku emerytalnego, do 2040 roku i tak byłoby 2,5 mln mniej ludzi w wieku produkcyjnym, ale przy odkręceniu reformy, będą to 4 miliony – wskazywał profesor. – Jeśli ktoś myśli o Polsce, to nie myśli o tym dla celów partyjnych i na krótszą metę, ale nieco dłużej – wyjaśnił.

Czytaj więcej o obietnicach gospodarczych PiS.

teraz odtwarzane
Prof. Balcerowicz: odwrócenie reformy emerytalnej to pełzająca destrukcja

Grecy są dobrym przykładem na to, co się dzieje ze społeczeństwem, gdy głosuje na świętych Mikołajów. Otóż kończy się to katastrofą.

Leszek Balcerowicz zwrócił uwagę, że choć obecny system, w którym wysokość emerytury zależy od przepracowanych lat i wysokości składek, „jest bardziej racjonalny, niż wcześniejszy z PRL”, to i tak w przyszłości musi zostać zmieniony.

– Grecy są dobrym przykładem na to, co się dzieje ze społeczeństwem, gdy głosuje na świętych Mikołajów, otóż kończy się to katastrofą – zauważył.

Mądry przed szkodą

– Grecy dopiero, jak mieli głęboki kryzys, podwyższyli wiek emerytalny do 67 lat. Z kolei Niemcy zrobili to wcześniej. Mądre społeczeństwa poznaje się po tym, że mądre rzeczy robią zanim nadejdzie katastrofa – dowodził ekonomista.

Przestrzegł, że skutków cofnięcia reformy emerytalnej nie odczujemy od razu. – I na tym polega problem, bo nie będzie sygnałów ostrzegawczych. To będzie pełzająca destrukcja. Negatywne skutki będą się odkładać – wskazał.

teraz odtwarzane
Prof. Balcerowicz: obietnice nie powodują, że będzie więcej dzieci

Gość Tomasza Lisa skrytykował też pomysł wypłacania 500 zł na dziecko. – Jaki jest tego cel? Czy celem jest kupowanie głosów? – pytał profesor Balcerowicz.

– Nie ma żadnych badań, które by potwierdzały, że dzięki temu będzie więcej dzieci – mówił. – Z badań wręcz wynika, że takie obietnice nie powodują, że ludzie decydują się na więcej dzieci – uzupełnił.


ZOBACZ CAŁY PROGRAM „TOMASZ LIS NA ŻYWO”

źródło:
Zobacz więcej