Ruszają badania, które potwierdzą czy „złoty pociąg” istnieje. Zadania podejmą się dwa zespoły

W Wałbrzychu rozpoczynają się badania mające potwierdzić, czy w wyznaczonym miejscu faktycznie znajduje się niemiecki pociąg z czasów II wojny światowej. Na razie plany pokrzyżowała pogoda.

Dwa niezależne zespoły poszukają „złotego pociągu”. Jeśli go znajdą, na wiosnę ruszy wydobycie

zobacz więcej

„Nieinwazyjne” badania mają przeprowadzić dwa niezależne zespoły. W skład jednego wchodzą m.in. osoby, które zgłosiły znalezisko, czyli Piotr Koper i Andreas Richte. – Badania mają udowodnić to, co my już wiemy, czyli, że pod ziemią znajduje się pociąg. Potrzebujemy trzech dni dobrej pogody na ich przeprowadzenie – podkreślił w poniedziałek Koper.

Badacze będą poszukiwać rzekomego „złotego pociągu” przy pomocy wykrywaczy metali, które badają grunt do siedmiu metrów głębokości (choć podejrzewa się, że skład leży zakopany na głębokości od 8 do nawet kilkunastu metrów), magnetometru oraz georadarów.

Na własny koszt

– Teraz, gdy teren jest oczyszczony z zarośli, te badania będą dużo dokładniejsze. Przeprowadzimy je na własny koszt – zapewnił Koper. Zadeklarował również, że jego zespół może na własny koszt odkopać znalezisko.

Wysłanie dwóch niezależnych ekip badawczych to pomysł prezydenta Wałbrzycha Romana Szełemeja. Rzecznik magistratu Arkadiusz Grudzień wyjaśnił, że sama gmina nie dołoży do badań „ani złotówki”. – Na chwilę obecną skupiamy się tylko i wyłącznie na etapie badań nieinwazyjnych. Zbyt wcześnie, by mówić o wydobywaniu czegokolwiek – tłumaczył Grudzień.

Pod okiem kamer

Kiedy pierwszy z zespołów zakończy badanie, na teren, gdzie ma się znajdować pociąg, wejdzie grupa specjalistów z Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa. Towarzyszyć jej będzie ekipa jednego z kanałów telewizyjnych.

Obecnie można już prowadzić prace wykopaliskowe w miejscu, gdzie ma być ukryty skład. Pod koniec września wojsko przebadało ten teren pod kątem saperskim, radiacyjnym i chemicznym i nie znaleziono tam materiałów niebezpiecznych.

źródło:
Zobacz więcej