Ciemna strona szwedzkiego multikulti. „Po prostu” w raju dla imigrantów

Tomasz Sekielski z ekipą programu „Po prostu” odwiedził Szwecję, by sprawdzić, jak kraj ten radzi sobie z napływem imigrantów. Byli m.in. w owianej złą sławą dzielnicy Malmö - Rosengard. Spotkał się też z artystą Larsem Vilksem, na którego islamiści wydali wyrok śmierci za publikację karykatur Mahometa oraz Ingrid Carlqvist, która bada przypadki gwałtów.

Kaczyński: co się dzieje teraz w Szwecji? Są tam obszary z szariatem

– Co się dzieje teraz w Szwecji? Są tam obszary z szariatem. Szwedzkim dziewczynkom nie można już tam chodzić w krótkich spódniczkach, bo to się...

zobacz więcej

– Szwedzkim dziewczętom nie bardzo już można chodzić w krótkich strojach, bo to też się nie podoba. Czy chcecie państwo, żeby to pojawiło się także w Polsce? – grzmiał niedawno w Sejmie prezes PiS Jarosław Kaczyński. Były premier przekonywał, że w skandynawskim państwie istnieją „strefy z szariatem”, gdzie „nie ma żadnej kontroli państwa”.

Ekipa „Po prostu” sprawdziła, jak zmienia się skandynawskie państwo pod napływem uchodźców i imigrantów.

Dzielnica o złej sławie

W 9,5-milionowej Szwecji 15 proc. mieszkańców to imigranci. Tylko do końca tego roku może tam trafić około 100 tysięcy uchodźców. Jeśli ktoś dostanie tam azyl, może liczyć na miejsce noclegowe i – w przeliczeniu na polską walutę – kilka tysięcy złotych na rodzinę.

„Po prostu” odwiedziło jedną z dzielnic miasta Malmö – Rosengard, która znajduje się na policyjnej liście 55 stref podwyższonego ryzyka. Mieszkają tam niemal sami imigranci. – Tu jest niebezpiecznie – przyznają sami mieszkańcy. Narzekają też, że wizerunek dzielnicy w mediach jest zły.

teraz odtwarzane
Jak się mieszka w dzielnicy imigrantów w Szwecji?

– Czasami mamy tu niepokoje społeczne, ale to nie jest zjawisko stałe. Pojawia się od czasu do czasu – tłumaczy jeden ze szwedzkich policjantów. Miejscowa policja woli jednak dmuchać na zimne, więc tamtejszy komisariat przypomina warowną twierdzę.

Mieszkańcy twierdzą jednak, że nie są niczemu winni. – Szwedzki system jest do d..., skupili nas w jednym miejscu, nie integrują ludzi, nie uczą języka – wskazują.

Muzułmanin broni Żydów

Szwecja staje się coraz bardziej wielokulturowa. Między poszczególnymi grupami są tarcia. Ostatnio dochodziło m.in. do muzułmańskich ataków na synagogi. Jeden z młodych muzułmanów postanowił zaprotestować, za co płaci słoną cenę.

– Codziennie otrzymuję około 10 maili z pogróżkami – mówi Siavosh Derakhti, z którym spotkał się kiedyś sam prezydent USA Barack Obama. – Są wpisy na mój temat w sieci, są ludzie, którzy nienawidzą tego, co robię i chcą mojej śmierci – dodał.

Mężczyzna nie rozumie wzajemnej wrogości.

– Dlaczego ja, jako muzułmanin, mam odpowiadać za to, co się dzieje w jakimś innym muzułmańskim kraju albo za to, co robi Państwo Islamskie? – pyta.

teraz odtwarzane
Lars Vicks: staram się żyć normalnie

Ambasada Szwecji odpowiada Jarosławowi Kaczyńskiemu. „W Szwecji obowiązuje szwedzkie prawo”

– Co się dzieje teraz w Szwecji? Są tam obszary z szariatem. Szwedzkim dziewczynkom nie można już tam chodzić w krótkich spódniczkach, bo to się...

zobacz więcej

Jednym z symboli walki dwóch różnych kultur jest Lars Vilks, szwedzki malarz i rzeźbiarz. W 2007 roku opublikował karykatury Mahometa, za co islamiści wydali na niego wyrok śmierci. Kilka miesięcy temu o mało nie zginął, gdy lokal, w którym prowadził debatę, został ostrzelany. Artysta jest pilnie strzeżony, a przeprowadzenie z nim wywiadu jest nie lada wyczynem. Tomaszowi Sekielskiemu udało się do niego dotrzeć.

Życie pod kloszem

– Przywykłem do ochrony, mogę z tym żyć – zapewnia z uśmiechem. Podczas tegorocznego zamachu w Kopenhadze on przeżył, ale zginęła przypadkowo osoba. Vilks nie czuje się jednak winny.

– To zła logika. Załóżmy, że jestem zły na pana i ponieważ pan mówi coś, co mi nie odpowiada, to kogoś zastrzelę i to będzie pana wina. A przecież to morderca musi ponieść konsekwencje, nie ma innego wyjścia – dowodził.

Przekonywał też, że nie żyje w strachu.

– Muzułmańskie groźby to nie jest problem, bo gdy jestem otoczony przez ochronę, niełatwo mi coś zrobić. Gorzej, jak chcę wygłosić jakiś wykład – mówił.

teraz odtwarzane
Ingrid Carlqvist badała m.in. przypadki gwałtów wśród uchodźców



Tematy tabu

Poprawność polityczna powoduje, że w Szwecji złe mówienie o uchodźcach jest niemile widziane. Dziennikarkę, która głośno piętnowała przyjmowanie dużej liczby imigrantów, spotkał ostracyzm. Ingrid Carlqvist badała m.in. przypadki gwałtów wśród uchodźców.

– Imigranci stanowią przytłaczającą część gwałcicieli. Np. Somalijczycy gwałcą 20 razy częściej niż Szwedzi. Nie pisząc o tym, dziennikarze szwedzcy wyrządzają dziewczynkom wielką szkodę – wskazywała.

Kogo jeszcze spotkał w Szwecji Tomasz Sekielski? Co jeszcze opowiedział mu w policyjnym pokoju Lars Vilks? I co o uchodźcach myślą parafianie z polskiego kościoła w Malmö? Zobaczcie cały program „Po prostu”.


ZOBACZ CAŁY PROGRAM „PO PROSTU”


W związku z dużą liczbą wpisów nawołujących do przestępstw, zawierających treści rasistowskie i ksenofobiczne wyłączamy możliwość zamieszczania komentarzy pod tekstami o uchodźcach

źródło:
Zobacz więcej