„Rola wojska się kończy. Nie zajmujemy się poszukiwaniem skarbów”. Odkrycie „złotego pociągu” coraz bliżej?

Saperzy nie stwierdzili występowania materiałów niebezpiecznych (fot. PAP/Aleksander Koźmiński)

Wojsko zakończyło w piątek sprawdzanie rejonu poszukiwań „złotego pociągu” w Wałbrzychu. Teren, na którym ma być ukryty skład z czasów II wojny światowej, został zbadany m.in. przez saperów. Minister obrony poinformował, że nie znaleziono tam żadnych niebezpiecznych materiałów.

TVP Info na 65. kilometrze torów. To tutaj spoczywa „złoty pociąg”?

Przysypany głazami, zawalony ziemią i naszpikowany ukrytymi w okolicy minami. Co skrywa w sobie „złoty pociąg”? Eksploratorzy z całego kraju...

zobacz więcej

– Saperzy zakończyli działania i przekazali informacje prezydentowi miasta, że nie występują tam żadne materiały niebezpieczne – powiedział Tomasz Siemoniak, wicepremier i minister obrony w Warszawie dziennikarzom.

– Rola wojska się kończy, my nie zajmujemy się poszukiwaniem skarbów – dodał. Umowa na sprawdzenie terenu została zawarta pomiędzy prezydentem Wałbrzycha i 1. Pułkiem Saperów z Brzegu oraz Wojskowym Oddziałem Gospodarczym we Wrocławiu.

Celem przeprowadzonych badań było wykluczenie potencjalnego niebezpieczeństwa dla okolicznych mieszkańców.

Wykluczyć zagrożenie

– Dla nas, dla wojewody, dla ministerstwa obrony najważniejsze było, żeby wykluczyć wszelakie zagrożenia. Wiem, że ludzie właśnie tego bardzo się obawiali. Nie tyle wiązali nadzieje, że coś tam jest, lecz obawiali się zagrożeń – powiedział Siemoniak. Dodał, że prezydent miasta i wojewoda zdecydują, co dalej z poszukiwaniami pociągu.

Według mediów w okolicach Wałbrzycha miałby się znajdować ukryty pociąg z czasów II wojny światowej. Pojawiły się spekulacje, że może chodzić o celowo zasypany skład ze złotem i innymi kosztownościami, wywiezionymi pod koniec wojny z Wrocławia.

Nigdy nie odnaleziono ani cennego ładunku, ani samego pociągu.

źródło:

Zobacz więcej