Naukowcy opracowali szczepionkę chroniącą przed ebolą. Stuprocentowa skuteczność

Nazywa się rVSV-ZEBOV i – jak wynika z badań – stanowi przełom w walce z ebolą. To przypuszczalnie pierwsza skuteczna szczepionka chroniąca przed gorączką krwotoczną wywołaną przez wirusa. Wstępne wyniki badań przeprowadzone w Gwinei wskazują, że w stu procentach chroni przed chorobą.

3,4 mld dolarów dla krajów dotkniętych ebolą. „Doskonały start”, aby podnieść je z gruzów

Dotknięte przez wirusa ebolę Liberia, Gwinea i Sierra Leone otrzymają od darczyńców Organizacji Narodów Zjednoczonych 3,4 mld dolarów. Ostatnia...

zobacz więcej

Badania kliniczne przeprowadzono w Gwinei między kwietniem a lipcem. Zaszczepiono rodzinę, przyjaciół i sąsiadów osób, u których stwierdzono występowanie gorączki krwotocznej, ale tylko u dorosłych. To miało zapobiec szerzeniu się choroby i się udało.

Zawiera fragment wirusa ebola

Spośród 2014 osób, które miały bliski kontakt z chorymi nie odnotowano żadnego zakażenia. Podobną liczbę zaszczepiono trzy tygodnie po kontakcie. W tym przypadku stwierdzono zaledwie 16 przypadków zachorowań. Dane wskazują, ze rVSV-ZEBOV w stu procentach chroni przed ebolą.

Lekarze ocenili, że wszyscy mający bliższy kontakt z chorymi będą szczepieni natychmiast, również dzieci, ponieważ szczepionka przygotowana przez firmę Merck jest bezpieczna. Zawiera ona fragment wirusa Ebola wprowadzony do innego, niegroźnego wirusa. Dzięki temu układ odpornościowy pobudza się do walki z ebolą.

Przyspieszyli prace

Formułę udało się opracować w rekordowo krótkim czasie. Zwykle takie prace trwają około 10 lat. W tym przypadku – wobec skali epidemii – udało się je zakończyć w ciągu zaledwie 10 miesięcy.

Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) uważają nowa szczepionka może mieć przełomowe znaczenie, jednak sugerują czekanie na ostateczne wyniki badań. Sami szacują, że skuteczność rVSV-ZEBOV wynosi między 75 a 100 proc.

Epidemia jeszcze wróci

Swoje szczepionki opracowują również firmy GFK i Johnson&Johnson, ale ponieważ epidemia odpuszcza, trudno ocenić ich skuteczność. Nie oznacza to, że prace są niepotrzebne, ponieważ WHO jest przekonane, że ebola jeszcze powróci. Szczepienia pozwolą jednak ograniczyć zasięg epidemii.

Od grudnia 2013 roku w Gwinei, gdzie rozpoczęła największa dotychczas epidemia eboli i nie istniały żadne leki i szczepionki o potwierdzonej skuteczności, zachorowało niemal 28 tys. osób. 11 tys. zmarło.

źródło:

Zobacz więcej