Handlarze dopalaczami czują się bezkarni. Ściągalność kar to fikcja

aktualizacja: 07:31 wyślijdrukuj
fot
Trudno wyegzekwować kary za handel dopalaczami (fot. slaska.policja.gov.pl)

Inspekcja sanitarna nakłada kary na firmy sprzedające dopalacze, ale właściciele masowo je ignorują. Udaje się ściągnąć niecałe 3 proc. orzeczonych sum – donosi „Rzeczpospolita”.

Zgodnie z przepisami za handel dopalaczami można zapłacić nawet milion złotych kary. Niestety w praktyce nie udaje się wyegzekwować kwot.

Jak wynika z zestawień Głównego Inspektoratu Sanitarnego, w pierwszym półroczu tego roku inspektorzy sanitarni nałożyli prawie 13 mln zł takich grzywien. Niecałe 360 tys. zł udało się ściągnąć.

Tylko w czterech województwach handlarzy uderzono choć trochę po kieszeni. W pozostałych nie zapłacili ani złotówki – zauważa „Rzeczpospolita”.

Wybrane dla Ciebie