„Plaster spadł z palca chłopca razem ze skórą”. Kajtek cierpi i czeka na pomoc

Dwuletni Kajtek ze Śremu cierpi na niezwykle rzadką chorobę genetyczną – pęcherzykowe oddzielanie się naskórka. Jedyne, co doraźnie uśmierza ból, to potwornie drogie plastry. Ale naprawdę drogie jest leczenie za oceanem, do którego Kajtka zakwalifikowano. Koszt – 6 mln zł.

6 milionów złotych, aby ból ustąpił. Mała Zuzia czeka na pomoc

– Muszę mieć pieniążki, aby wyzdrowieć – mówi Zuzia. Dziewczynka otrzymała szansę na ratunek, problem w tym, że leczenie w klinice w USA kosztuje...

zobacz więcej

Nowe pęcherze pojawiają się codziennie. Nie tylko na skórze, ale też na gałkach ocznych czy w przełyku. Niektóre rany są tak głębokie, że nie mogą się zagoić. Tak jest z nogami Kajtka.

Jego mama, Beata Kwiatek jest silna, ale czasami nawet ona nie wytrzymuje. Ostatnio – podczas choroby chłopca, kiedy plaster spadł z palca chłopca razem ze skórą. – Usiadłam i płakałam chyba przez godzinę, bo wiedziałam, jaki to jest dla niego ból – mówi.

– Ja nie mam na co narzekać, bo to on się zmaga z bólem. On mi daje siłę. Muszę robić wszystko, żeby on jak najmniej cierpiał – dodaje.

W nocy ból jest szczególnie silny. Wtedy ręce Kajtka trzeba wkładać w specjalne szyny. Inaczej palce coraz bardziej się podkurczają i dłonie mogą się zrosnąć.

Pęcherzowe oddzielanie się naskórka, w skrócie EB, to niezwykle rzadka choroba genetyczna. Pęcherze na całym ciele pojawiają się od razu po urodzeniu. Tak było w przypadku Kajtka. Miał się urodzić jako zdrowe dziecko, w ciąży nic nie wskazywało że będzie na coś chorował.

Olsztyn: 5-latek poparzony chemikaliami w restauracji. Potrzebny jest przeszczep skóry

zobacz więcej

Plastry nie powstrzymują choroby

– Kwestia jedzenia, chwytania, chodzenia – to wszystko jest związane po prostu z bólem. Kajtek cały czas jest w plastrach – mówi pediatra, Barbara Chełmińska-Milkiewicz. Ale plastry uśmierzające ból nie powstrzymują choroby. Bandaże, plastry, opatrunki, igły i kremy, których potrzebuje Kajtek miesięcznie kosztują 4 tysiące złotych. Pomagają rodzice i fundacje.

Niedawno pieniądze na eksperymentalne leczenie tej choroby za granicą zbierała Zuzia. Jej się udało, na koncie fundacji jest już 6 milionów złotych na przeszczep szpiku w Minnesocie. Teraz na leczenie zakwalifikowano Kajtka. Mama chce tam zabrać synka jak najszybciej. To jedyna nadzieja. Liczą na Państwa pomoc. Chłopiec jest podopiecznym Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”.

Wpłat można dokonywać na konto:
Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
Bank BPH S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
Tytułem:
22074 – Lipowicz Kajetan – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

źródło:
Zobacz więcej