Minister zawiesił komornika i chce jego dyscyplinarnego wydalenia. Za odebranie rolnikowi ciągnika

aktualizacja: 13:19 wyślijdrukuj
Ciągnik odebrany rolnikowi za długi... których nie miał (fot. TVP)

Szef kancelarii komorniczej, której asesor zasłynął m.in. odebraniem niezadłużonemu rolnikowi ciągnika, został zawieszony przez ministra sprawiedliwości. Minister chce także, aby komornik został wydalony ze służby komorniczej w trybie dyscyplinarnym.

Sprawą kancelarii komorniczej zajmujemy się od początku roku. Wtedy wypłynęła sprawa rolnika, któremu został odebrany ciągnik za długi sąsiada. Sam rolnik nie miał żadnych długów. Okazało się, że wspomniana kancelaria miała takich spraw więcej na swoim koncie. W ciągu trzech miesięcy od ujawnienia sprawy rolnika zaczęły się zgłaszać do mediów kolejne osoby poszkodowane przez kancelarię.

Ministerstwo ma dosyć i chce dyscyplinarnego wydalenia

Ministerstwo Sprawiedliwości zdecydowało o zawieszeniu komornika. Na tym nie koniec – minister chce także jego dyscyplinarnego wydalenia z zawodu.

W komunikacie wydanym przez biuro poselskie Lidii Staroń czytamy, że stało się to na jej wniosek. „Decyzja Ministerstwa jest związana z rażącym naruszeniem prawa w toku komorniczych egzekucji. Jedną z osób poszkodowanych jest Radosław Zaremba – rolnik, któremu zabrano ciągnik za długi… sąsiada. W tym i szeregu innych bezprawnych postępowań egzekucyjnych czynności komornika wykonywali zastępcy komornika – asesorzy komorniczy” – pisze posłanka.
Asesor wyrzucony na początku kwietnia

Na początku kwietnia komisja dyscyplinarna Krajowej Rady Komorniczej z zawodu usunęła Michała Kubika (zgodził się na ujawnianie w mediach swoich danych), asesora komorniczego, który prowadził egzekucję na niezadłużonym rolniku. Stracił on wtedy ciągnik o wartości ok. 100 tys. zł.

Sprawa Kubika nie dotyczy jedynie zajęcia wspomnianej maszyny. W 2014 roku zajął też toyotę przedsiębiorcy Radosława Turlejskiego. Mechanizm działania był podobny: urzędnik zajął i szybko sprzedał samochód należący do przedsiębiorcy. W tym przypadku także problem polegał na tym, że, tak jak przypadku rolnika, przedsiębiorca nie miał długów.

Izba Komornicza nie widzi uchybień

Jednak zdaniem Izby Komorniczej w Łodzi w ostatniej sprawie postępowanie asesora było właściwe. W najnowszym komunikacie, wydanym 2 maja, Izba poinformowała, że „w omawianej w mediach, sprawie zajęcia auta marki Toyota Yaris (…) nie stwierdzono istotnych uchybień w prowadzonym postępowaniu”. Zdaniem IK do zajęcia samochodu była podstawa, ponieważ współwłaścicielem samochodu był były wspólnik Radosława Turlejskiego, który był dłużnikiem. Izba podała też, że „Turlejski nie skorzystał z przysługujących środków prawnych do dnia licytacji”.

Asesorowi komorniczemu w marcu prokuratura w Płocku przedstawiła zarzut przekroczenia uprawnień w związku z zajęciem ciągnika. Grozi mu za to do 3 lat więzienia.

Wybrane dla Ciebie