Będzie można pieprzyć w barach mlecznych. Rząd wycofał się z „antyprzyprawowych” przepisów

aktualizacja: 21:10 wyślijdrukuj
Przyprawy wrócą do barów mlecznych (fot. flickr/ Lucy Orloski)

Przyprawy wrócą do barów mlecznych. Minister finansów wycofał się z przepisów, które nie pozwalają na dofinansowywanie potraw, w których używany majeranek, kminek, liść laurowy czy zwykły pieprz. Nowe rozporządzenie w sprawie dotowanych dań i ich składów ma zacząć obowiązywać od początku kwietnia.

Zakaz używania przypraw pod groźbą cofnięcia dotacji do potraw, spadł na bary mleczne jak grom z jasnego nieba w grudniu. Treści przepisów nie konsultowano z kucharkami. Te jednak zdecydowały sie pojechać kilka razy do Warszawy i przekonać ministra do przypraw.

– Załacznik do rozporządzenia, czyli tam gdzie mamy wszystkie dotowane surowce został uzgodniony bardzo ładnie, bardzo szybko, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni – mówi Urszula Waligura z krakowskiego „Społem”.

Będzie lubczyk, rozmaryn i bazylia

Potrawy teraz nabiorą smaku, bo na ministerialną listę trafił imbir, tymianek, rozmaryn, lubczyk, cynamon, oregano, bazylia, kolendra, a nawet sos sojowy. Zmiana podejścia ministerstwa, to też efekt protestów, które organizowano w barach mlecznych. Miłośnicy krakowskich placówek chcą teraz odwdzięczyć się ministrowi i zaprosili go na przysłowiowe "ruskie" do Nowej Huty.

Wybrane dla Ciebie