Blisko 500 ciągników na drodze. Rolnicy z Wielkopolski bronią swoich pól przed przerobieniem na kopalnię

„U nas na drodze do Leszna jest wielki protest przeciwko kopalni węgla, która ma być na naszych terenach zamiast pól. Rolnicy protestują, bo chcą zabrać im ziemie. Podobno 100 traktorów ma wyjechać na drogę”– taką informację otrzymaliśmy od pani Katarzyny na platformę Twoje Info. Okazuje się, że protest był znacznie większy. Drogę krajową nr 5 blokowało blisko 500 ciągników i tysiąc osób.

Rolnicy chcą rekompensat. Grożą marszem gwiaździstym na stolicę, jeśli nie spotka się z nimi premier

Producenci żywności zrzeszeni w OPZZ stawiają ultimatum Ewie Kopacz: albo premier spotka się z nimi do piątku, albo sparaliżują stolicę „marszem...

zobacz więcej

– Takiego protestu na drodze w Wielkopolsce jeszcze nie widziałem. Blisko 500 ciągników wyjechało na trasę w miejscowości Kaczkowo, łączącej Leszno i Wrocław. Ciągniki jadą do Leszna około 10 km, a tam na rondzie zawracają i jadą z powrotem do Kaczkowa – tak protest rolników relacjonował reporter TVP Info Artur Adamczak.

Dodał, że na drodze między Lesznem a Wrocławiem protestowało nie tylko pół tysiąca ciągników, ale też około 1000 osób. Rolnicy z okolicznych wsi sprzeciwiali się budowie kopalni węgla brunatnego, która ma powstać na tym terenie.

22 wsie znikną z mapy Polski

Mieszkańcy przeciwko powstaniu kopalni protestują już od czterech lat. Jak mówią, do tej pory nikt nie chciał ich słuchać, dlatego postanowili wyjść na ulicę i zablokować jedną z głównych dróg w kraju. Rolnicy twierdzą, że jeśli kopalnia powstanie to od 4,5 tys. do nawet 6 tys. mieszkańców straci swoje miejsca pracy. Mieszkańcy stracą domostwa i możliwość uprawy pól. Wraz z powstaniem kopalni z mapy Polski znikną 22 wsie.

Rolnicy są rozżaleni. Twierdzą, że budowy kopalni nikt z nimi nie konsultował, a o całej inwestycji dowiedzieli się pokątnie. Od dłuższego czasu prowadzone są odwierty. Rolnicy pisali już w tej sprawie do ministerstwa gospodarki i ministerstwa środowiska. Nikt jednak nie zainteresował się ich sprawą.

Mieszkańcy są zdeterminowani, by walczyć o swoje pola. Protest, choć lokalny, może odbić się na mieszkańcach całego kraju, zwłaszcza tych, podróżujących krajową „piątką”.

banner

źródło:
Zobacz więcej