Polskie gangi uzbrojone po zęby. Rośnie czarny rynek handlu bronią

Policja od dawna nie widziała u bandytów takiej ilości broni i to coraz nowocześniejszej. Dostęp do niej też staje się coraz łatwiejszy. I choć to drogi zakup, broń pozostaje symbolem władzy. Im bardziej jest pożądana, tym więcej grup nią handluje. Polski nielegalny rynek broni prześwietlili dziennikarze „Wiadomości” TVP1.

Policja uderzyła w gang ożarowski. Toruński „Renifer” zatrzymany

11 osób związanych z gangiem ożarowskim zatrzymała policja na polecenie stołecznej Prokuratury Apelacyjnej – dowiedział się portal tvp.info. Wśród...

zobacz więcej

Czy polskie grupy przestępcze znów zaczęły się zbroić?

– Drobni przestępcy. Dilerzy, którzy kiedyś co najwyżej mogli mieć procę, obecnie szukają broni. I o dziwo, często tę broń pozyskują – tłumaczył były oficer CBŚ Jacek Wrona.

Atrybut władzy

Karol, który jeszcze niedawno stał po drugiej stronie barykady i sam zaopatrywał się w nielegalną broń uważa, że wejście w posiadanie nielegalnej broni jest uzależnione jedynie od finansów. – To jest tylko kwestia pieniędzy i można być uzbrojonym w najnowsze technologie – powiedział Karol i dodał, że „rynek jest coraz ciaśniejszy”. – Przestępcy wracają do źródeł. Dlatego, że jest co raz ciężej zarobić – tłumaczył.

Ten rynek to duże pieniądze

To, że broni na rynku jest więcej wynika też z tego, że na polskie ulice wróciły grupy zajmujące się porwaniami czy wymuszeniami. W Polsce działają gangi, które wyspecjalizowały się już w handlu bronią. Koszt jednej sztuki to od tysiąca do kilku tysięcy euro.

– Mamy broń produkcji europejskiej i produkowaną w Stanach Zjednoczonych. Są to nadal duże pieniądze i w momencie kiedy jest duże zapotrzebowanie i dany handlarz ma szerokie kontakty w świecie przestępczym, to sprzedaje tej broni nadal sporo – powiedział jeden z oficerów operacyjnych CBŚP.

Czy grozi nam niebezpieczeństwo?

Chociaż z tej broni nikt nie strzela jeszcze na ulicach, to Jacek Wrona zwraca uwagę, że to „śmiercionośne narzędzia”. – Lepiej rozwiązywać konflikty na troszeczkę innym poziomie niż wzajemnie się mordować i strzelać do siebie. To jest jedna rzecz. A z drugiej strony, tak jak mówię, być może jest to cisza przed burzą – podsumował Wrona.


Tak CBŚ dobija gang „Bukaciaka”. Zobacz film z akcji

źródło:
Zobacz więcej