Upadek Gant Development. „Nie chcecie żyć w koszmarze? Kupujcie gotowe mieszkania”

Konieczność płacenie kilku tysięcy miesięcznej raty kredytu przez kolejnych 25 lat. Za mieszkanie, którego nigdy nie powstanie. Niestety w takiej sytuacji są tysiące rodzin, które zainwestowały w mieszkania, które nigdy nie powstaną. Sąd ogłosił upadłość jednego z największych deweloperów w Polsce – wrocławskiej giełdowej spółki Gant Development. Dramatyczną sytuację oszukanych ludzi przedstawiły „Wiadomości” TVP1.

– Ja robię wszystko, co jest możliwe, żeby tacy ludzie, jak pan, czyli drobni wierzyciele dostali swoje środki finansowe, w jak największym stopniu – zapewnia nowy wiceprezes spółki. Starych władz nie ma.

– Jesteśmy po prostu traktowani, jak nic – mówi Mariusz Grzejda, który wpłacił pierwszą ratę – 40 tys. zł.

– Na co liczę? Już chyba teraz na pieniądze, bo nie wiem, czy do końca ktoś to wybuduje. Po ich obietnicach, gdzie wie pani domek z kart, przez rok czasu ktoś panią oszukuje, to co pani by wolała? Pieniądze chyba, tak? – dodaje.

Wrocławski sąd umorzył sprawę upadłościową. Bo w kasie spółki nie ma środków nawet na przeprowadzenie likwidacji.

Wymarzone lofty

– Mogłabym właściwie napisać teraz książkę na temat prawa upadłościowego – mówi Anna Cendrowicz, poszkodowana przez Green Development. Sześć lat temu zakochała się w Loftach de Girarda. Wizji mieszkania w odrestaurowanej fabryce.

– Deweloper wydawał się być bardzo godny zaufania, marketingowo wszystko się zgadzało. Fantastyczne hasła na mieście „Zaloftuj się w Żyrardowie” przyciągały jak magnez – dodaje.

Na początku wszystko wyglądało pięknie. Bezpiecznie. Nie kupowali przecież dziury w ziemi. A mieszkania, które miały być w stuletnim budynku.

„Kupujcie tylko gotowe mieszkania”

– W pewnym momencie prace na budowie po prostu się zatrzymały. Urwał się jakikolwiek kontakt z deweloperem. Banki domagały się kolejnych harmonogramów – mówi poszkodowany Marcin Cendrowicz. – Będę musiał spłacać te 25 jeszcze lat, czy 24 lata,@ kredyt za coś, czego nigdy nie dostanę – dodaje. W takiej sytuacji jak państwo Cendrowicz jest jeszcze 60 rodzin.

W sądzie walczą o to, by móc dokończyć inwestycję. I uczulają innych marzycieli – nie chcecie żyć w takim koszmarze jak my – kupujcie tylko gotowe mieszkania.

CZYTAJ TAKŻE: Największa upadłość w historii branży deweloperskiej

źródło:
Zobacz więcej