TYLKO U NAS

„Po prostu”: najpotężniejsza broń Putina – Gazprom

aktualizacja: 00:25 wyślijdrukuj
(fot. TVP)

„Unia energetyczna” to pomysł premiera Donalda Tuska na uniezależnienie Polski i Europy od dostaw rosyjskiego gazu. Żeby to osiągnąć trzeba będzie przekonać wielu europejskich polityków, ale Kreml ma bardzo silne wpływy w środowiskach polityczno-biznesowych Unii Europejskiej. Dlaczego tak się dzieje? Dziennikarze programu „Po prostu” Tomasza Sekielskiego spróbowali odpowiedzieć na to pytanie.

Gazprom to najpotężniejsza polityczna broń Kremla. – Kiedy badasz strukturę przestępczości zorganizowanej i korupcję w krajach byłego ZSRR, zawsze natkniesz się na Gazprom – mówi Juergen Roth, dziennikarz śledczy, autor książki „Gazprom, niesamowite imperium.

– Byli agenci KGB i rosyjskich służb specjalnych jeszcze w latach 2000, jak Władimir Putin był prezydentem, zostali ulokowani na wysokich stanowiskach w Gazpromie. Od tego momentu Gazprom jest bronią Putina, przeciwko tym państwom, które nie chcą go wspierać. Ukraina jest tego najlepszych przykładem – dodał.
Gerhard Schroeder wspiera Putina

Październik 2012 roku, otwarcie drugiej nitki gazociągu północnego. Wśród gości honorowych jest Gerhard Schroeder, były kanclerz Niemiec. Bez jego wsparcia Putin nie zrealizowałby tego przedsięwzięcia. Decyzja o budowie Nord Stream, zapadła na dziesięć dni przed wyborami, w których SPD, partia Schroedera, straciła władzę.

– To był duży skandal, bo żaden inny kanclerz nie przeszedł z polityki do biznesu, tak szybko, a zwłaszcza w takich okolicznościach politycznych – wspomina dr Stefan Meister, ekspert ds. rosyjskich.

Schroeder jeszcze jako kanclerz postarał się na udzielenie gwarancji w wysokości miliarda euro na kredyt, który miał sfinansować budowę niemieckiego odcinka gazociągu. Po przegranych wyborach, stanął na czele konsorcjum, budującego Nord Stream. Zarabia 250 tys. euro rocznie, oficjalnie wspiera Władimira Putina.
Franz Beckenbauer lobbuje na rzecz Rosji

W niemieckim oddziale Gazpromu kierownicze stanowiska zajmują byli agenci służb specjalnych NRD. Matthias Warning jest jednym z byłych agentów wywiadu wschodnio-niemieckiego. Dziś pełni kierownicze stanowiska w rosyjskich koncernach naftowych, bankach, a także rosyjskim przedsiębiorstwie odpowiedzialnym za krajowe sieci wodociągów. – W latach 90. był członkiem Dresdner Banku w Sankt Petersburgu. W tym czasie zaprzyjaźnił się z Putinem – tłumaczy Roth.

Lista wpływowych postaci niemieckiego życia publicznego związanych bezpośrednio i pośrednio z Gazpromem, jest długa. Między innymi Wolfgang Clement, były minister gospodarki, jest członkiem rady nadzorczej rosyjskiej firmy doradczej Energy Consulting. Gazprom zatrudnił nawet byłego piłkarza i trenera Franza Beckenbauera, który lobbuje na rzecz Rosji.
Siergiej Magnitski zginął w areszcie

– Jest firma pomiędzy Gazpromem a ukraińskim Naftogazem zwana Eural Trans Gaz i RosUkrEnergo, za którymi stał znany gangster Siemion Mogilewicz. Idąc tym tropem, dojdziemy do organizacji przestępczych, jak mafia Sołncewska, która była największą organizacją przestępczą w Rosji – tłumaczy Juergen Roth.

O tym jak potężne są wpływy Gazpromu przekonali się rosyjski prawnik Siergiej Magnitski i jego szef William Browder – dyrektor funduszu inwestycyjnego Hermitage Capital Management. Magnitski składał pozwy przeciwko skorumpowanym urzędnikom, oficerom rosyjskiej Służby Bezpieczeństwa i milicji.

– Odkryliśmy, że całe firmy były rozkradane przez urzędników. Rosyjska policja razem z urzędnikami podatkowymi ukradli 240 mln dol. podatku, który zapłaciliśmy w Rosji. Magnitski miał wszystkie dowody, wskazujące na korupcje rosyjskich urzędników. Wsadzili go do więzienia, torturowali przez 358 dni i zabili – mówi Browder. Magnitski zmarł w areszcie w listopadzie 2009 roku. Nigdy nie ukarano winnych jego śmierci.
Rosyjski milioner krytykuje politykę Kremla

Dla rosyjskich oligarchów Wielka Brytania jest jednym z najpopularniejszych rynków. Na giełdzie notowane są 23 rosyjskie firmy, których łączna wartość wynosi ponad 456 mld dol. To około 13 proc. wartości wszystkich firm notowanych na giełdzie w Londynie.

– Wielka Brytania jest na dobrej drodze, żeby wyjść z kryzysu. Dlatego ostania rzecz, jakiej potrzebujemy, to zrobić coś, co negatywnie, by na to wpłynęło. Na przykład nakładanie sankcji na rosyjski biznes – mówi Joshua Raymond, główny strateg rynkowy.

Rosjaninem, który robi interesy w Wielkiej Brytanii, jest Yevgeny Chichvarkin, właściciel Hedonism Wine. „Sunday Times” szacuje jego majątek na 150 mln funtów. Twierdzi, że musiał opuścić Rosję, bo skorumpowani urzędnicy chcieli przejąć jego firmę z branży telekomunikacyjnej. Dziś krytykuje politykę Kremla.

– W Rosji musimy zmienić jedną osobę, która naciska na guziki. Putin to paranoik. Przywraca teraz ZSRR, a w ZSRR nie ma miejsca dla bogatych ludzi biznesu – mówi Chichvarkin.

– Jest wielu urzędników w brytyjskim rządzie, wywodzących się z Partii Konserwatywnej, którzy pracują dla rosyjskich firm robiących interesy w Europie. Oni mają relatywnie silne pozycje – tłumaczy Ashraf Laidi, główny strateg giełdowy.
Gazprom kontroluje europejski rynek

Gazprom kontroluje ponad 16 proc. udokumentowanych rezerw gazu na świecie. Udział rosyjskiego giganta wciąż rośnie. W zeszłym roku wyniósł 30 proc. Podobnie jest na rynku paliwowym. Około 35 proc. dostarczanej do Europy ropy pochodzi z Rosji.

Wybrane dla Ciebie