„Biegnij, chłopcze, biegnij” z nagrodą w Cottbus

Andrzeja i Kamil Tkaczowie oraz Pepe Danquart (fot. Kino Świat)

Film „Biegnij, chłopcze, biegnij” zachwycił widzów na festiwalu filmowym w Cottbus. Produkcja została uhonorowana Nagrodą Publiczności. W polskich kinach pojawi się 10 stycznia 2014 roku.

Film „Biegnij, chłopcze, biegnij” reż. Pepe Danquart otwierał 23. edycję międzynarodowego festiwalu filmowego w Cottbus. Po zakończeniu pierwszej projekcji obraz został nagrodzony trwającą 15 minut owacją na stojąco. Werdykt festiwalu przyniósł kolejne wyróżnienie – „Biegnij, chłopcze, biegnij” tak bardzo spodobało się widzom, że przyznali mu Nagrodę Publiczności.

W filmie zobaczymy Andrzeja Tkacza oraz jego brata bliźniaka Kamila (debiutował w „Chce się żyć” Macieja Pieprzycy). Drugi z wymienionych chłopców ma już na swoim koncie udział w filmie który zachwycił międzynarodową publiczność. Mowa tu o „Chce się żyć”, gorąco oklaskiwanym i nagrodzonym na festiwalu filmowym w Montrealu dziele Maćka Pieprzycy. Obu braciom życzymy dalszych sukcesów na świecie. Jak do tej pory obie produkcje, w których wzięli udział, zdobywają ogromne uznanie poza granicami naszego kraju.

Film oparty jest na faktach, to ekranizacja przetłumaczonego na 15 języków bestsellera Uriego Orleva. Opowiada o losach ośmioletniego uciekiniera z warszawskiego getta, który stracił całą rodzinę i zdany jest na pomoc ze strony obcych. Trafia do domu życzliwej Polki (Elizabeth Duda). Kobieta decyduje się go przygarnąć i namawia, by dla bezpieczeństwa przyjął nową tożsamość – osieroconego Polaka wyznania rzymskokatolickiego.

Wskutek dramatycznego splotu wydarzeń, chłopiec musi opuścić gościnny dom i rusza w pełną przygód i niebezpieczeństw wędrówkę przez ogarnięty wojną kraj. Korzystając z pomocy polskich rodzin i przybranej tożsamości, próbuje przetrwać koszmar okupacji.

„Ciężkie losy małego chłopca pośród okropieństw wojny są tak nieprawdopodobne, że ciężko uwierzyć w to, że naprawdę miały miejsce. Jednak jest to prawda. Chłopiec przeżył, jest obecnie starszym panem i chętnie opowiada swoją historię” – mówi Pepe Danquart.

Zobacz więcej