Policja liczy straty po marszu narodowców

dmilo, JAK publikacja: 12.11.2013 aktualizacja: 11:03 wyślijdrukuj
Policja na trasie Marszu Niepodległości na ulicy Wilczej w Warszawie (fot. PAP/Paweł Supernak)

Dwunastu rannych policjantów, co najmniej 72 osoby zatrzymane – to aktualny bilans zamieszek podczas Marszu Niepodległości, który w poniedziałek przeszedł ulicami Warszawy. Wiele miejsc na trasie przemarszu jest zdewastowanych. Policjanci analizują nagrania monitoringu miejskiego, poszukując kolejnych sprawców burd.

Osoby zatrzymane trafiły do policyjnych aresztów. Trwają ich przesłuchania, w najbliższym czasie usłyszą zarzuty. Jak deklaruje policja, na pewno będą to zarzuty czynnej napaści na policjantów, obrażania ich i niszczenia mienia. Policja zapowiada kolejne zatrzymania.

Wśród zatrzymanych osób jedna jest podejrzewana o podpalenie instalacji „Tęcza”. Trzy osoby zatrzymano w związku z podpaleniem budki strażniczej przy ambasadzie Rosji.

Podczas marszu w pobliżu ambasady rosyjskiej spłonęła m.in. budka wykorzystywana przez policjantów ochraniających placówkę. Na jej teren rzucano petardy i race, kilkanaście osób wdarło się na ogrodzenie. Ubolewanie z powodu incydentu wyraziło MSZ. Wcześniej na pl. Zbawiciela podpalono instalację „Tęcza”, która została naprawiona zaledwie kilka dni wcześniej. Podczas gaszenia strażacy zostali obrzuceni kamieniami.

Cały czas trwa liczenie strat. W wielu miejscach wyrwana jest kostka brukowa z chodników, zniszczone są barierki, spalono kilka samochodów.

Poszkodowanych zostało 19 osób

Do pierwszych starć doszło niedługo po rozpoczęci marszu w centrum miasta - na ul. ks. Skorupki i Wilczej. Grupa demonstrantów starła się z mieszkańcami squatów Przychodnia i Syrena. Na ul. Skorupki z obu stron rzucano kamieniami, butelkami i petardami. Później takie przedmioty poleciały w stronę interweniujących policjantów. Wkroczyli oni do akcji po tym, jak bezskutecznie zaprowadzić porządek starali się organizatorzy i służba porządkowa marszu.

Jak informowano w poniedziałek wieczorem, poszkodowanych zostało 19 osób, czternaście przewieziono do szpitali. Policjanci użyli pałek, gazu łzawiącego i pieprzowego oraz broni gładkolufowej z gumowymi kulami. Marsz został rozwiązany przez ratusz na żądanie policji, mimo to demonstranci przeszli przez całą zaplanowaną trasę.

Marsz zorganizowany został przez Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości” we współpracy z Młodzieżą Wszechpolską i Obozem Narodowo-Radykalnym. Według organizatorów, uczestniczyło w nim kilkadziesiąt tysięcy osób. Organizatorzy przekonują, że po ich stronie nie leży żadna wina za przebieg wydarzeń.

W tym roku zgromadzania publiczne 11 listopada po raz pierwszy odbywały się pod rygorem znowelizowanej ustawy Prawo o zgromadzeniach, co oznacza m.in., że trasy manifestacji nie nakładały się i nie przecinały. Demonstracje były zabezpieczane przez ponad trzy tysiące policjantów.
TVP, PAP, IAR