Wszechświat jest… beżowy

Okazało się, że Wszechświat ma kolor „kosmicznego latte” (fot. flickr.com/xamad/NASA)

Specjaliści amerykańskiej agencji badania kosmosu NASA ustalili, że Wszechświat, migocący rozsianymi światełkami gwiazd, wichrami galaktyk i pomarańczowym blaskiem słońc, ma też swój własny kolor.

Ta barwa, którą badacze nazwali „kosmicznym latte", jest jednym z odcieni beżu. Były też inne propozycje – „skyivory”(niebiańska kość słoniowa) i „univeige” (wszechświażowy).

Po to, by dojść do tego sensacyjnego wniosku, naukowcy musieli zbadać barwy rozprzestrzeniane przez 200 tysięcy galaktyk. Po zebraniu ich razem, stworzyli zestawienie, które ukazało beżowy kolor.

Autorzy odkrycia – dwaj astrofizycy brytyjscy Karl Glazebrook i Ivan Baldry – stworzyli ogromne „kosmiczne widmo", po czym zmieszali je w postrzeganą przez ludzkie oko barwę. Obaj naukowcy są przekonani, że ten przegląd, obejmujący pod względem czasu kilka miliardów lat świetlnych, ma wystarczającą skalę, by pretendować do zasadności przedstawionych wniosków.

Zdaniem naukowców, kiedyś Wszechświat był bardziej niebieski, ale zmienił kolor w ciągu ostatnich 10 mld lat. 6 mld lat zajęła mu zmiana z bladego turkusu na barwę pomiędzy bladym różem a beżem. To pokazuje, że coraz bardziej przeważają czerwone gwiazdy.

Kolor gwiazdy wskazuje na jej temperaturę. Gwiazdy klasyfikowane są bowiem na podstawie fotometrycznie mierzonej temperatury i związanej z nią charakterystyki spektralnej. Najgorętsze gwiazdy wydają się być niebieskie, gdyż większość energii wydzielana jest przez bardziej niebieskie części spektrum. Jako że w chłodniejszych gwiazdach jest mniejsza emisja w niebieskich częściach spektrum, wydają się one być czerwone.

źródło:
Zobacz więcej